Skan plakatu, który nie zabiera twojego zdjęcia
Famora odczytuje datę, godzinę i miejsce z plakatu, ulotki lub szkolnego ogłoszenia — a rozpoznawanie tekstu działa bezpośrednio na twoim telefonie. Zdjęcie opuszcza urządzenie tylko wtedy, gdy wyraźnie na to pozwolisz w celu dokładniejszego rozpoznania. A nawet wówczas jest jedynie analizowane, nigdy nie zapisywane.

Kartka na drzwiach żłobka, ulotka z klubu sportowego, zaproszenie na dziecięce urodziny: Famora robi zdjęcie, odczytuje datę, godzinę i miejsce oraz proponuje ci gotowe wydarzenie. Wygodna część jest znana. Ważna część to to, co przy tym dzieje się ze zdjęciem — a odpowiedź brzmi: jak najmniej.
Rozpoznawanie tekstu działa na twoim urządzeniu
Gdy skanujesz plakat, twój telefon sam szuka daty, godziny i miejsca — od razu na miejscu, bez wysyłania obrazu gdziekolwiek. Przy dobrze czytelnym ogłoszeniu to wszystko, co się dzieje: wydarzenie powstaje, zdjęcie zostaje na urządzeniu, a nasz serwer nigdy go nie widział.
Zdjęcie opuszcza telefon tylko wtedy, gdy tego chcesz
Niektóre ogłoszenia są sfotografowane krzywo, są zdobione zawijasami lub źle oświetlone i rozpoznawanie na urządzeniu nie wystarcza. Wtedy — i tylko wtedy — proponujemy ci jednorazowe przesłanie pomniejszonej kopii zdjęcia na nasz serwer, w celu dokładniejszej analizy. To twoja decyzja, a nie automat.
A nawet wtedy nic nie jest przechowywane
Pomniejszona kopia jest analizowana raz, aby rozpoznać wydarzenie — a potem zostaje odrzucona. Żadnego archiwum zdjęć, żadnego wiersza w bazie danych, żadnej cichej kopii zapasowej. Obraz żyje tylko tak długo, jak trwa to jedno zapytanie, i znika razem z nim. Zostaje wydarzenie, które widzisz i zatwierdzasz.
Dlaczego zbudowaliśmy to właśnie tak
Kalendarz rodzinny widzi to, co wypełnia wasz dzień — a zdjęcie szkolnego ogłoszenia może zdradzić więcej niż tylko jeden termin. Najoszczędniejszym sposobem obchodzenia się z nim jest w ogóle nieprzenoszenie obrazu. Dlatego kolejność w Famorze jest odwrotna niż w wielu aplikacjach: najpierw na urządzeniu, potem pytanie, a potem — co najwyżej — kopia, która zaraz zostaje usunięta.
Skanowanie należy do Famory od planu Premium, razem z dyktowaniem i czytaniem na głos. Ale zasada prywatności, która za tym stoi, obowiązuje wszystkich: przetwarzamy to, co konieczne, i nie zatrzymujemy niczego, co nie musi zostać. Bez reklam, bez odsprzedaży danych, hostowane w Niemczech.
